- Już czas panowie-

Vision International |Vision |Hale Katowice

„— Już czas, panowie!
— Na miłość boską, tak nie możemy go puścić! — zawołał Gachet.
Przyniósł wszystkie obrazy z pokoju Vincenta
1 posłał syna do domu po resztę.
Sześciu ludzi rozwiesiło obrazy na ścianach. Theo pozostał sam przy trumnie.
Przepojone słońcem obrazy Vincenta przeistoczyły ponurą kawiarnię w jaśniejącą katedrę.
Po raz wtóry otoczyli prowizoryczny katafalk. Jeden tylko Gachet mógł przemówić.
— Nie rozpaczajmy — rzeki — my, którzy kochaliśmy Vincenta. On nie umarł. On nigdy nie umrze. Jego miłość, geniusz, cudowne piękno, które stworzył, będą żyć wiecznie i wzbogacać świat. Nie mija nigdy godzina, abym nie patrzył na jego obrazy i nie znajdował w nich nowej wiary, nowego sensu życia. Był olbrzymem... wielkim malarzem... wielkim filozofem... zginął jako męczennik za sztukę.
Theo usiłował podziękować doktorowi. Łzy nie pozwoliły mu mówić.
Zamknięto wieko trumny.
Sześciu przyjaciół wzięło ją na barki i wyniosło z gospody. Ustawili ją ostrożnie na wozie. I szli za czarnym karawanem, po zalanej słońcem drodze, obok chat krytych strzechą i małych domków.
Koło stacji wóz skręcił w lewo, wjechał powoli na zbocze wzgórza, po czym minąwszy kościół katolicki, skręcił raz jeszcze w żółte pola.“(3)

<<<< Adam Grossenberg jako | - Świetnie - stwierdził Abel >>>>

katering cala polska |Psy niesportowe |malowanie tworzywa sztucznego