- Świetnie - stwierdził Abel
„— Świetnie — stwierdził Abel — daj teraz
mnie.
Karol siadł na piasku. Poczuł nagle zmęczenie i krople potu ściekające po plecach. Obiecał sobie,na przyszłość, cokolwiek się zdarzy, nigdy nie podejmować się pracy drwala.
Po godzinie Samuel zarządził przerwę, podczas której Karol opowiedział o swych poszukiwaniach.
— Nie jest to wiele — stwierdził Samuel. — Słyszałem, że tam, gdzie pokłady są bogate, z jednej patelni można zgarnąć uncję złota. Ale chyba kiepsko się wziąłeś do rzeczy i za krótko szukałeś.
— Nie mogłem słuchać waszych siekier i jednocześnie bawić się piaskiem — wyznał Karol.
Samuel klepnął go po ramieniu.
— Porządny z ciebie chłop, Karolu. Jak skończymy z domem, weźmiemy się do stawiania drugiego, dla ciebie. Sam nie dałbyś rady. Chyba że chcesz jechać dalej.
— Karol mógłby zamieszkać z nami — zauważył Abel. — Jak zaczniemy stawiać domy, nigdy nie dobierzemy się do złota.
— Wolałbyś spać w wozie — rozgniewał się Samuel.
— Ależ nie, ojcze. Tylko uważam, że jedna chałupa wystarczy.
Karol nie odezwał się, bo chociaż Abel proponował wspólne mieszkanie, Samuel fiie poparł tej propozycji.
Angielska uncja 28,3 g.
Wrócili do roboty i prowadzili ją prawie do zmroku. Kiedy wreszcie zasiedli przy ognisku, a Jessie zajęła się przyrządzaniem strawy, niespodziewanie zjawił się Patrick Musgrave. Rozejrzał się dokoła, siadł przy ogniu i zapalił fajeczkę.“(4)
<<<< - Już czas panowie-
| Baron usiadł przy >>>>